Uśmiechnij się :)

Dobry wieczór Skarbie 🙂

Dzisiaj – po tym, gdy już wiesz ile wartościowych, dobrych i pięknych osób i rzeczy jest wokół Ciebie i jesteś każdego dnia za nie wdzięczna – chciałabym zaproponować Ci „medytację uśmiechu”. Co to takiego?

Glenn R. Schiraldi w swojej książce „10 prostych sposobów na budowanie poczucia własnej wartości” prezentuje ośmiostopniowe ćwiczenie, dzięki któremu pielęgnujemy nasz uśmiech i przypominamy sobie, że tak naprawdę szczęście istnieje w nas, nie musimy go szukać na zewnątrz, bo jest ono częścią prawdziwej natury człowieka.

Spróbujemy?

  1. Usiądź wygodnie, wyprostuj plecy, stopy połóż płasko na ziemi, a ręce złóż swobodnie na kolanach. Górna część ciała powinna być wyprostowana, ale rozluźniona. Oddech pomoże umiejscowić się wygodnie w spokojnym, wyciszonym umyśle.
  2. Pomyśl o tych aspektach siebie, które wiążą się z chęcią do zabawy czy dobrym humorem. Wyobraź sobie, jakby to było gdybyś się uśmiechnęła – możliwe, że już samo wyobrażenie uśmiechu wywoła w Tobie uczucie zadowolenia.
  3. Uśmiechnij się – niech prawdziwy, szczery uśmiech rozleje się po całej Twojej twarzy, łagodząc rysy.
  4. Wyobraź sobie, że Twój uśmiech rozchodzi się na szyję i gardło, poczuj szczęście w tej części ciała i pozwól, by tam umiejscowiła się Twoja świadomość.
  5. Teraz niech szczęście rozszerzy się na Twoje płuca – poczuj ukojenie, jakie ze sobą niesie, niech Twoja świadomość także umiejscowi się w Twoich płucach.
  6. Teraz pozwól by szczęście wypełniło Twoje serce. Niech je ukoi i ogrzeje. Oddychaj głęboko i skup świadomość na tej właśnie okolicy.
  7. Poczucie szczęścia, które płynie z uśmiechu rozprzestrzenia się powoli na żołądek i inne obszary Twojego ciała, na których chcesz się skoncentrować.
  8. Każdą pojawiającą się myśl witaj z życzliwością, a potem powróć do przeżywania szczęścia każdą częścią swojego ciała.

Jest to bardzo prosta i uzdrawiająca medytacja. Uśmiech posiada bowiem dużą moc, a kiedy się uśmiechamy zmienia się energia w całym naszym organizmie. Wydzielają się endorfiny, wzmacnia się system immunologiczny,  a umysł zwalnia i poddaje się trwającej chwili. Gdy uśmiechamy się regularnie zmniejsza się poziom hormonów stresu: kortyzolu i adrenaliny, stabilizuje się ciśnienie krwi oraz relaksują się mięśnie.

Ja jeszcze całkiem niedawno nie byłam zbyt przekonana do tego typu metod i nigdy nie potrafiłam w pełni ich wykorzystać, ale ostatnimi czasy coraz częściej dostrzegam w sobie potrzebę wyciszenia się, spojrzenia w głąb siebie i zadbania o własne wnętrze, dlatego taka medytacja uśmiechem ma bardzo duże szanse na zostanie moją ulubioną 😉

Zatem uśmiechajmy się jak najczęściej, a najlepiej tak szczerze i prawdziwie jak dwójka dzieci z poniższych filmików – i wewnętrznie i zewnętrznie! 🙂

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s