Karma wraca? :)

Dobry wieczór Skarbie!

Na dzisiejszy wieczór przygotowałam dla Ciebie krótką prezentację Damiana Redmera z bloga Rozwojowiec.pl – o Damianie i jego projekcie wspominałam już TUTAJ. Mam nadzieję, że przekonałaś się wtedy, że jest On niesamowitym i baaardzo mądrym człowiekiem, który z prawdziwą pasją dzieli się swoją imponującą wiedzą dotyczącą rozwoju osobistego – bardzo szeroko rozumianego.

Dziś jeden, bardzo łatwy sposób na poprawienie własnej samooceny i pewności siebie.
Jaki?

Posłuchajcie:

 

Co o tym myślicie? 🙂

 

12715393_1087395517978220_7506228170457498133_n

Magiczna moc uśmiechu

Dobry wieczór Skarbie!

Zasypiasz do pracy, Twoje spóźnienie wywołuje pierwsze spięcia w pracy, które pod koniec dnia urastają do poważniejszych kryzysów i powodują nerwową atmosferę, z pracy wychodzisz naładowana negatywnymi emocjami, wracając do domu stoisz w korkach, z pochmurnego przez cały dzień nieba zaczyna padać deszcz, w sklepie kolejki, ludzie pchają się na Ciebie, sprzedawczyni jest opryskliwa i niesympatyczna, do domu wracasz zmęczona i głodna, a przecież masz jeszcze masę porządków, pilnych spraw do załatwienia, Rodzina ma jakieś pretensje i żądania, każdy czegoś od Ciebie chce, a to sprawia, że irytacja, zdenerwowanie i złość zaczynają brać górę. Zaczynasz kłótnię, wyrzucasz z siebie wszystkie te negatywne emocje, ranisz najbliższych i znajomych, oni nie pozostają dłużni i tak nakręcacie się nawzajem…

Znasz to?

Kiedy wydaje się, że każdy, dosłownie każdy aspekt dnia sprzysiągł się przeciw nam.
Kiedy nic nie idzie po naszej myśli, ludzie są złośliwi i niemili, kiedy nie mamy czasu na przyjemności, bo wokół pełno obowiązków…

Zdarzają się takie dni. Ale tylko od nas zależy do tego czy sytuacja rozwinie się w tym kierunku, czy może już z samego rana utniemy wszelkie nieporozumienia, złości, konflikty i nie pozwolimy by z jednego małego zdarzenia nastąpiło aż tyle negatywnych konsekwencji.

Jak?

To oczywiście zależy od sytuacji, ale na pewno szczerość, wrażliwość na drugiego człowieka, zrozumienie i uśmiech będą bardzo pomocne w zażegnaniu wszelkich konfliktów.
Ja wiem, że czasami jest to bardzo trudne, że ta złość, zmęczenie, irytacja biorą górę i nie możemy się powstrzymać. Jednak czy doprowadzenie kogoś do płaczu lub podobnego do naszego stanu, zmieni naszą sytuację? Czy poczujemy się lepiej mając świadomość, że rozpoczynając kłótnię ze sklepikarką, ludźmi stojącymi w kolejce, ludźmi w pracy, Rodziną czy znajomymi doprowadzimy do tego, że nasz zły humor rozprzestrzeni się znacznie dalej?

Sama byłam niedawno w podobnej sytuacji, baaardzo zmęczona wracałam po pracy do domu, a pogoda zaczynała doprowadzać mnie do rozpaczy, stojąc w korku mrugnęłam światłami przepuszczając samochód stojący naprzeciw, który bezskutecznie próbował skręcić w lewo. Tuż za nim wcisnął się następny kierowca doprowadzając do tego, że musiałam przyhamować, co znowu zwiększyło moją irytację. Już chciałam z całej siły nacisnąć klakson, gdy wtem zobaczyłam, że na tylnym siedzeniu tego samochodu siedzi mała dziewczynka i z szerokim uśmiechem macha mi wesoło rączką. Cała irytacja i złość zniknęły jak za dotknięciem magicznej różdżki… No i chyba rzeczywiście tak to jest, że szczery uśmiech ma wręcz magiczną moc 😉

Kochana… zbliżają się Święta Wielkiej Nocy. Jak przed każdym tego typu wydarzeniem w ludziach rośnie pośpiech, zabieganie i nerwowość, a maleje wrażliwość na drugiego człowieka i rozum – zwłaszcza podczas robienia zakupów i porządków. Dlatego postaraj się być jak ta dziewczynka i swoim uśmiechem pomagać ludziom odzyskiwać spokój zarażając ich swoją radością. To naprawdę może bardzo wiele zmienić – jeden uśmiech 😉

12715598_1168975219787159_721600960790408495_n

/Żółta kartka jest oczywiście autorstwa Beaty Pawlikowskiej 🙂

Międzynarodowy Dzień Szczęścia

Po nieco dłuższej przerwie spowodowanej różnego rodzaju zawirowaniami i trudnościami wracam do Was… i to wracam w bardzo szczególny dzień!
Nie wiem czy wiecie, że dziś świętujemy Międzynarodowy Dzień Szczęścia! 🙂

Dlatego dziś kilka refleksji na temat szczęścia właśnie.
Bo nie da się ukryć, że to właśnie szczęście jest tym do czego dążymy, czego poszukujemy, co próbujemy zbudować w naszym życiu.

Amerykańscy naukowcy z Harvarda przeprowadzili zupełnie niesamowite badania, które bardzo wyraźnie pokazują co tak naprawdę daje ludziom najwięcej szczęścia. Badania te trwały aż 75 lat i objęły swoim zasięgiem 724 mężczyzn, oraz po pewnym czasie także ich żony. O całym procesie tych badań i jego wynikach możecie przeczytać tutaj.
Chciałabym przytoczyć jeden fragment wypowiedzi obecnego kierownika tych badań, Roberta Waldingera:

„wiadomość, że udane związki są dobre dla naszego zdrowia i samopoczucia, to wiedza stara jak świat. Czemu jest to tak trudne do osiągnięcia, a tak łatwe do ignorowania? Cóż, jesteśmy ludźmi. Lubimy szybkie rozwiązania, coś, co uczyni życie lepszym i takim już ono pozostanie. Związki są trudne i skomplikowane, zwrócenie się w stronę rodziny i znajomych to ciężka praca, nie tak czarująca i seksowna. W dodatku trwa całe życie. (…) Wielu, tak jak ci z pokolenia Milenium w niedawno przeprowadzonych badaniach, zaczynało jako młodzi ludzie, wierzący, że potrzebują bogactwa, sławy i wielkich osiągnięć, aby być w życiu szczęśliwym. Ale minęło 75 lat, podczas których nasze badania wykazały, że ci, którzy zwrócili się w stronę związków, rodziny, przyjaciół czy wspólnot zaszli najdalej.”

Pamiętajmy jednak o tym, że aby nawiązać zdrowe, pełne radości i miłości, satysfakcjonujące związki i relacje nie możemy szukać szczęścia tylko i wyłącznie w drugiej osobie. Bardzo wyraźnie podkreśla to Beata Pawlikowska w swoich książkach „W dżungli podświadomości” oraz w „Księdze kodów podświadomości”, w których pisze między innymi o tym, że nie powinniśmy uzależniać swojego szczęścia, dobrego samopoczucia oraz życia od tego co zechcą nam dać lub zrobić dla nas inni ludzie. To my sami najpierw w sobie musimy odnaleźć miłość, radość i szczęście, aby potem dzielić się nimi z innymi ludźmi tworząc piękne i trwałe związki i relacje. Pawlikowska mówi kilkukrotnie o tym, że „to co myślisz sam o sobie, przekłada się na to, kim jesteś i za jakiego uważają Cię inni ludzie”.

Warto pamiętać też o innych drobnych rzeczach, które krok po kroku budują w nas poczucie szczęścia. Mi bardzo podoba się lista 21 nawyków osób szczęśliwych, którą kiedyś znalazłam w internecie – http://dobrewiadomosci.net.pl/1070-21-nawykow-szczesliwych-ludzi/ – jest ona jedną z bardziej wyeksponowanych rzeczy na tablicy wiszącej nad moim biurkiem 😉

Reasumując szczęście odnajdujemy w pełnych miłości związkach z innymi ludźmi, ale związki takie będziemy w stanie zbudować tylko wówczas, gdy odkryjemy miłość, radość i prawdziwe szczęście wewnątrz siebie. Warto o tym pamiętać, by nie wpaść w pułapkę myślenia, że tylko inna osoba jest w stanie dać nam szczęście w życiu.

„Szukaj własnej drogi. Zaufaj własnemu instynktowi, ćwicz wiarę we własne siły.
Bądź najlepszym, jakim umiesz!
To wystarczy abyś był szczęśliwy!  / Beata Pawlikowska

Moje auty w oczach innych

Witaj Skarbie!

Na dzisiejszy wieczór mam dla Ciebie pewne ćwiczenie.
Czytałam jakiś czas temu książkę pt. „Zarządzanie samym sobą” Wydawnictwa Helion, która zawiera artykuły przedrukowane z magazynu Harvard Business Review. Był w niej rozdział „Naucz się wykorzystywać swoje atuty” autorstwa m. in. Laury M. Roberts, Jane Dutton, Roberta Quinna i innych. Autorzy Ci proponują w nim ćwiczenie pod nazwą „Moje atuty w oczach innych” (Reflected Best Self). Jest ono wyjątkowy sposóbem gromadzenia informacji zwrotnych.

Jak piszą autorzy tego artykułu: „Większość informacji zwrotnych jakie otrzymujemy od otoczenia podkreśla nasze wady. (…) Konstruktywna krytyka jest, rzecz jasna, potrzebna. (…) Jednak skoncentrowanie się w zbyt dużym stopniu na problemach pozbawia możliwości dopingowania do pracy na najwyższych obrotach”

Pierwszy etap tego ćwiczenia polega na zwróceniu się z prośbą do członków rodziny, przyjaciół czy współpracowników o podanie sytuacji, w której nasze zalety odegrały szczególnie pozytywną rolę. Ważne jest by były to podane konkretne sytuacje, a nie ogólniki typu „jesteś dobrze zorganizowana” albo „jesteś pracowita”.

Następnie po otrzymaniu tych przykładów takich sytuacji, analizujemy zebrane informacje i tworzy wyraźny obraz swoich mocnych stron – można to zrobić w formie tabeli, w której zapiszesz wspólne wątki, cechy; przykłady nadesłane przez przyjaciół, rodzinę i współpracowników a także ich interpretację. Kolejnym krokiem jest  stworzenie swojego autoportretu, który stanowi podsumowanie zgromadzonych informacji, tak by w życiu zawodowym i osobistym móc jak najlepiej wykorzystać swoje atuty. Powinien być to swego rodzaju drogowskaz na przyszłość. Następnym krokiem, proponowanym przez autorów jest zmiana charakteru wykonywanej pracy – ja jednak ten punkt chciałabym nieco zmodyfikować. To znaczy, jeśli czujesz ewidentnie, że musisz zmienić pracę to jak najbardziej zachęcam, ja jednak ćwiczenie to potraktowałam jako część pracy nad własną pewnością siebie i prosiłam o konkretne sytuacje, tak aby dostrzec moje mocne strony w działaniu i by po pierwsze sobie je uświadomić, po drugie dostrzec, że ludzie je zauważyli, a po trzecie nauczyć się je częściej i lepiej wykorzystywać.

Dzięki rozwijaniu talentów i wykorzystaniu naturalnych umiejętności można osiągnąć znacznie więcej niż podczas prób pozbywania się wad – ćwiczenie pomaga odkryć nową drogę do osiągnięcia szczytu Twoich możliwości. Bardzo istotne jest jednak to, że ćwiczenie to musi zostać wykonane z zaangażowaniem i starannością, a dodatkowo będzie miało praktyczne konsekwencje. Ważne jest też to kogo poprosimy o informacje na nasz temat.

Ja ćwiczenie to zrobiłam ok. 1,5 roku temu i informacje, które otrzymałam w pewnej części pokrywały się z tym co już o sobie wiedziałam, dużo było jednak informacji o moich zaletach, na które nie zwracałam uwagi bądź też myślałam, że są tak małe, że inni ich nie dostrzegają. I naprawdę bardzo miło czytało się te wiadomości i pozwoliło mi to uświadomić sobie ile mam zalet i mocnych stron, które mogę – i powinnam – jak najczęściej wykorzystywać w praktyce! 🙂

Bardzo serdecznie zapraszam Cię do zrobienia tego ćwiczenia, bo daje naprawdę dobre efekty 🙂

6957824-you-are-amazing.jpg